0036 - Wiec w Stoczni Gd./Nadanie imienia Stoczni Remont.
| Tytuł | 0036 - Wiec w Stoczni Gd./Nadanie imienia Stoczni Remont. |
| Rok produkcji | 1981 |
Opis 00:00:00 - 00:01:09 Ulica przed stocznią; tramwaje, samochody, duże grupy ludzi00:01:10 - 00:08:47 Hala sportowa stoczni wypełniona ludźmi, również na trybunach, na środku podwyższenie, duży plakat „S” S.G., flagi: państwowa, stoczniowa. Alojzy Szablewski czyta przemówienie dot. niewywiązywania się rządu z obietnic: „gospodarka kartkami jest czystą parodią”, „pokażcie nam magazyny”, „to są zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu”, cel aby rozpadła się „S”; żąda postawienia pod sąd winnych marnotrawstwu, rejestracji kartek itp.; słuchający oklaskami na stojąco popierają żądania. Przemówienie przerywane oklaskami; zbliżenia na klaszczących 6.32, 7.02, 8.04 00:08:48 - 00:12:15 Lech Sobczak czyta uchwałę KZ „S” Stoczni Remontowej utrzymanej w tonie totalnej krytyki posunięć rządu „rzekomo robotniczo-chłopskiego”; „S” chce się włączyć i uzdrowić sytuację; kilkakrotne oklaski, dużo słuchających 00:12:16 - 00:18:29 Młody człowiek w okularach (czyta): podwyżki nie konsultowane ze społeczeństwem; rząd nie chce reformy, tylko zabiera pieniądze najuboższym; najbardziej wartościowych wyrzuca się z partii, tak jak Stefana Bratkowskiego i Bogdana Lisa (zbliżenie Lisa 15.20); „wy, ekstremiści władzy jesteście śmieciem naszego narodu – oklaski, ludzie wstają, okrzyki „brawo” – i traficie na śmietnik historii, wasz czas minął” Słuchający, oklaski: 13.11, 14.36, 16.47 00:18:30 - 00:23:45 Konrad Marusczyk mówi o kłopotach z żywnością i akcjach Zarządu Regionu – uzupełnianie opału, uszczelnianie okien, określenie spichrzów dla gdańskiej aglomeracji, „dogadamy się z rolnikami” (oklaski); Wałęsa jest w Paryżu i omawia sprawę zaopatrzenia w leki; braki w polskich szpitalach; urwane Słuchający: 21.30, 21.54, 22.55, 23.37; zbliżenia twarzy 22.17 00:23:46 - 00:27:11 Bogdan Lis przedstawia się i przemawia: plenum KC, o czym radzą – jak wykończyć „S” (oklaski); Kania mówi tak, jak pisze „Prawda”; na Śląsku rząd zaognia sytuację; trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, działać przez samorządy; wylecieli z partii, bo nie godzili się na łamanie Porozumień Gdańskich; „jak trzeba, to stworzymy nowa partie, naprawdę robotniczą”; jesteśmy silni, bo jesteśmy razem; przemówienie przerywane oklaskami, na koniec też oklaski, schodzi i siada obok Marusczyka i Szablewskiego 00:27:12 - 00:33:48 Przy mikrofonie Goduński Norbert, przew. „S” RI Regionu, przedstawia się, otrzymuje brawa: to, co się mówi i pisze oficjalnie dalekie jest od prawdy; rolnicy nie mają warunków do zwiększania produkcji; są dyskryminowani, nie dostają węgla; rzeczywisty sojusz robotniczo-chłopski jest teraz; usiłuje się go rozbić, ale będziemy razem, bo razem stanowimy potęgę; rolnik nie ma dostępu do środków produkcji; musicie nam pomóc wywalczyć to, co jest dawno podpisane; rolnictwo ind. produkuje taniej niż państwowe, a jest traktowane po macoszemu. Przemówienie wielokrotnie przerywane oklaskami. Słuchający 31.50 00:33:49 - 00:36:27 J. Jędrzejewski: brak autorytetu władzy, wszyscy wspólnie zwyciężymy itp. slogany Zbliżenia twarzy słuchających: 35.10, 35.48 00:36:28 - 00:41:19 Wojnowski, młody stoczniowiec w roboczym kombinezonie, przedstawia się: z Wydz. K2, czyta: partia żąda od swoich członków wypisania się z „S”; (oklaski) ma nadal wpływ na gospodarkę, źle rządzi; podwyżka cen pieczywa, a ciągle brak; krytyka tzw. wolnych wyborów, „nam nie chodzi o obalanie socjalizmu, ale o taki model, który społeczeństwo zaakceptuje, bez oglądania się na bratnią pomoc” (burzliwe oklaski); nieczyste intencje pana Kani; nikt już partii nie wierzy (oklaski) 00:41:20 - 00:43:31 Halina Wrzosek przedstawia się, bez przygotowania chce powiedzieć o doli kobiet, które miotają się z kolejki do kolejki, zaganiane, objuczone, złe matki i żony; „kto nam zgotował taki los? – panowie, którzy teraz radzą, jak nas uziemić (burzliwe oklaski) 00:43:32 - 00:47:47 Odczytanie Apelu Zakładów Pracy: „Bracia Polacy, ostrzegamy władzę, że cierpliwość ludzka ma swój kres” i dalej w tym tonie, żądania m.in. demokratycznych wyborów, powołania rządu, który będzie dźwigać Polskę z upadku, natychmiastowego dostępu do śr. masowego przekazu itp. 00:47:48 - 00:48:16 Przyjęcie Apelu przez aplauz na stojąco 00:48:17 - 00:50:16 A. Szablewski: dziękuje wszystkim za przybycie i przedstawienie swoich bolączek; dyrektorom Goluchowi i Gniechowi, „że jest z nami, jest stoczniowcem i możemy na niego liczyć”, (oklaski, dyrektor się kłania wyraźnie wzruszony 49.14), dziękuje sekretarzowi partii, „który swoją obecnością zaświadczył, że jest Polakiem”; proponuje odśpiewać „Boże, coś Polskę..” 00:50:17 - 00:51:58 Wszyscy śpiewają, poza dyrektorami i sekretarzem partii, oklaski 00:52:11 - 00:52:37 Dok Gdańskiej Stoczni Remontowej, statek „Lev Tolstoy”, na nim wymalowany sierp i młot; idzie grupa robotników 00:52:38 - 00:54:26 Gra orkiestra dęta, stoją ludzie z biało-czerwonymi opaskami, poczty sztandarowe (m.in. AK, „S”), na pomostach ludzie 00:54:27 - 00:54:34 Spawanie przy statku 00:54:35 - 00:56:13 Terlecki rozmawia ze stoczniowcami: 1.- Piłsudski wygrał w referendum, były inne propozycje m.in. Sikorski, Kwiatkowski, Ostrowia; 2.- Mało wie o Piłsudskim, 3.- wskazane byłoby zorganizowanie kącika pamięci; 4.- 30 lat pracuje, obojętne mu, jaka nazwa; 5. – Pracuje w stoczni Lenina, „u nas też powinno coś takiego być” 00:56:14 - 00:56:31 Orkiestra gra Mazurka Dąbrowskiego, wśród stojących na podwyższeniu ks. H. Jankowski 00:56:32 - 00:57:00 Powitanie: pana Andrzeja Jaraczewskiego, „kuzyna wielkiego Polaka” (zbliżenie), społeczeństwa Trójmiasta (panorama, parasole) 00:57:01 - 00:59:02 Fragmenty dwóch przemówień: przypomnienie 11 listopada, kiedy Polska zaczęła odzyskiwać niepodległość; odkrywamy na nowo naszą historię, żeby Polska była Polską, oklaski 00:59:03 - 01:00:00 Przed bramą stoczni, delegacja stoczniowców z Jaraczewskim odsłania napis z nową nazwą; ludzie patrzą z okien |
|
